„Chcemy konkretnych wyjaśnień od PLK w sprawie przyszłości linii kolejowej nr 25”

– Kiedy pojawiły się informacje o likwidacji linii kolejowej nr 25 zdecydowaliśmy się przygotować pismo do prezesa zarządu PKP PLK S.A., w którym pytamy i prosimy o wyjaśniania na ile te informacje są prawdziwe. Czy PLK rzeczywiście planuje likwidację linii 25? – powiedział na zorganizowanej wspólnie z senatorem Władysławem Ortylem konferencji prasowej europoseł Tomasz Poręba.

W pierwszej połowie grudnia 2012 media z branży kolejowej pisały o dokumentach krążących po kolejarskich spółkach, z których miało wynikać, że w ramach planów restrukturyzacji polskich państwowych kolei powstała bardzo długa lista linii kolejowych, których PLK PKP chce się pozbyć. Miał to być skutek pracy agencji doradczej, która pomaga w restrukturyzacji.

Powstały dwa wykazy linii kolejowych, które mają zniknąć ze stanu posiadania PLK PKP. Pierwszy obejmuje tak zwane linie „do przekazania”, które kolejarze chcą przekazać samorządom lub spółkom prywatnym. Na tym wykazie znalazła się linia 25 Dębica – Łódź Kaliska biegnąca przez Mielec.

– Zdecydowaliśmy się przygotować pismo do prezesa zarządu PKP PLK S.A., w którym pytamy i prosimy o wyjaśniania na ile te informacje są prawdziwe. Czy PLK rzeczywiście planuje likwidację linii 25? – powiedział Tomasz Poręba, który wspólnie z senatorem Władysławem Ortylem w trakcie konferencji prasowej podpisali list skierowany do Remigiusza Paszkiewicza, prezesa zarządu PKP PLK S.A.

– To kolejna forma niedopuszczenia do tego, aby zapomniano o tej linii. Przygotowaliśmy list do prezesa Polskich Linii Kolejowych. Czekamy na odpowiedź, bo od niej uzależniamy nasze dalsze kroki – dopowiadał senator Władysław Ortyl.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że list skierowany do prezesa PLK jest kolejnym działaniem, które ma na celu niedopuszczenie do tego, by o linii nr 25 zapomniano. – Dzisiaj po raz kolejny apelujemy do parlamentarzystów PO i PSL o pomoc, o wsparcie. To powinna być absolutnie ponad polityczna działalność, która ma służyć nie PiS-owi, Platformie czy PSL, ale mieszkańcom Mielca i regionu. Bez wspólnego działania naprawdę ciężko będzie tę linię uratować – mówi Tomasz Poręba.

Kolejny list ma być uzupełnieniem wcześniejszych działań polityków Prawa i Sprawiedliwości w walce o linię 25. W grudniu 2011 roku z ich inicjatywy odbyła się spora konferencja w trakcie której przedstawiono gotowe studium wykonalności remontu linii kolejowej L-25 Dębica – Mielec – Tarnobrzeg. Stadium mówiło o potrzebie wydatkowania ok. 400 mln zł na remont tego odcinka. Stadium miało być konkretnym dokumentem, który sprawi, że w temacie przywrócenia do świetności linii zacznie się coś dziać. Tak się jednak nie stało.

W październiku 2012 europoseł Tomasz Poręba i senator Władysław Ortyl zorganizowali konferencję prasową na starym dworcu kolejowym w Mielcu. To właśnie wtedy padły słowa o „ostatnim dzwonku dla ratowania mieleckiej kolei”. – Niech premier dotrzyma słowa – dodawali, wskazując, że Donald Tusk w czasie tak zwanego drugiego swojego expose zapowiadał skierowanie sporych środków finansowych na modernizację linii kolejowych. Te słowa zostały powtórzone na konferencji prasowej 4 stycznia 2013.

Politycy PiS jeszcze przed końcem 2012 roku skierowali też pismo do marszałka województwa podkarpackiego o wpisanie modernizacji linii kolejowej do RPO, a więc do modernizowania tej linii w ramach przyszłej perspektywy finansowej na latach 2014 – 2020. – Nikt nie zrobił tego przed nami. Nie zrobili tego radni wojewódzcy z Mielca, nie zrobiły tego władze Mielca, nikt z posłów czy przedstawicieli PO i PSL. To skłania nas do przeświadczenia – mam nadzieję nieprawdziwego – że wielu ludziom przestaje na tej linii zależeć – mówi Poręba.

– W każdym razie chcemy dzisiaj po raz kolejny wezwać do wspólnych działań ratowania mieleckiej kolei. Zapowiadamy, że zrobimy wszystko, aby nie zapomniano o linii nr 25, aby ten trakt był w przyszłości kolejnym atutem przemysłu i komunikacji Mielca i regionu – sumował europoseł.

ks