Grudniowa sesja plenarna w skrócie

Nagroda Sacharowa dla kubańskiego dysydenta bez obecności laureata, budżet UE na 2011 r. przyjęty po trudnych negocjacjach, trudne pytania na temat WikiLeaks do szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso i brak porozumienia w sprawie jednolitego pozwolenia na pracę i pobyt w Unii. Podczas ostatniej w tym roku sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu nie zabrakło dramatycznych momentów.

Laureat tegorocznej nagrody Sacharowa Guillermo Farinas nie mógł być na środowej ceremonii, bo nie dostał zgody kubańskich władz na wyjazd. Symbolicznie czekało na niego puste krzesło przewieszone kubańską flagą, a eurodeputowani mogli wysłuchać jego nagranego przesłania.

Wśród wielu wyjątkowych gości, którzy byli na ceremonii przyznania nagrody Sacharowa było też troje „fanów” profilu Parlamentu Europejskiego na Facebooku. Wygrali wyjazd na tę wyjątkową sesję plenarną w konkursie, w którym wzięło udział ponad dwa tysiące osób.

Eurodeputowani przyjęli przepisy dotyczące inicjatywy obywatelskiej. Milion obywateli z co najmniej siedmiu krajów UE będzie mogło zaproponować zmiany w unijnym prawie. Ten instrument, który oddaje władzę bezpośrednio w ręce obywateli, był przewidziany w Traktacie z Lizbony. Wejdzie w życie z końcem przyszłego roku.

Unijny budżet na 2011 r. wreszcie przyjęty! 141,8 mld euro środków na zobowiązania (to maksymalna kwota dostępna na wszystkie działania i programy przewidziane na dany rok) i 126,5 mld euro na płatności (to środki przeznaczone do faktycznego wypłacenia w 2011 r.) – tyle warty jest przegłosowany przez PE budżet. Jego przyjęcie na czas umożliwi finansowanie kluczowych unijnych polityk, w tym m.in. programów dla młodzieży, programów wspomagających innowacyjność i rozwijanie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie.

Na sesję plenarną wróciła też sprawa kurczaków. Do stycznia 2012 r. ma wejść w życie zakaz hodowania kur niosek w ciasnych klatkach. Europosłowie obawiają się, ze część krajów może nie zdążyć z przyjęciem na czas tych przepisów. W rezolucji przyjętej w czwartek deputowani poprosili Komisję Europejską o informację na temat stanu przygotowań krajów członkowskich i działań, jakie Bruksela będzie podejmować wobec krajów pozwalających na hodowlę kur w złych warunkach.

W Parlamencie można było odczuć atmosferę świąt. I to nie tylko za sprawą choinki na dziedzińcu. Przewodniczący PE otrzymał od harcerzy Światełko Pokoju. Parlament razem z Radą Europy i miastem Strasburg dostał je po raz czternasty. Do Strasburga przyjechało z Betlejem i teraz jest rozprowadzane po całej Europie. Symbolizuje pokój, wolność i porozumienie między ludźmi.

Na sesji nie zabrakło trudnych tematów politycznych. Deputowani wypytywali szefa KE Jose Manuela Barroso o sprawę portalu WikiLeaks. „To co się stało w USA może się stać wszędzie. Żaden system nie jest w 100 proc. odporny” – ostrzegał Barroso. Szef KE nie chciał jednak komentować treści przecieków. Podkreślał, że depesze powinna skomentować sama amerykańska dyplomacja. We wrześniu Komisja przedstawiła projekt, który ma poprawić bezpieczeństwo internetowe (wprowadza m.in. wyższe kary i lepszą współpracę krajów członkowskich).

Europosłowie zajęli się też sprawą delikatną, jaką są rozwody. Chodzi o międzynarodowe pary (takich w UE jest aż 16 mln). Dziś nie do końca wiadomo, jakie przepisy stosować w przypadku międzynarodowego rozwodu. Dzięki nowym zasadom para będzie mogła wybrać za pomocą przepisów, którego państwa zostanie dokonany rozwód. To pierwszy przykład „unijnej wzmocnionej współpracy” – te przepisy będą na razie obowiązywać w 14 krajach UE (nie w Polsce).

W rezolucji głosowanej w środę deputowani wezwali do lepszej ochrony konsumentów przed nachalną i zwodniczą reklamą. To według posłów konieczne by chronić naszą prywatność, a także tych, którzy najbardziej są podatni na reklamę – czyli np. dzieci.

Eurodeputowanym nie udało się dojść do porozumienia w sprawie jednolitego porozumienia na pobyt i pracę w UE dla legalnych imigrantów. Po tym jak w głosowaniu przyjęto część poprawek, tekst tak się zmienił, że nie był do zaakceptowania przez większość posłów. Projekt został więc odesłany do prac w komisjach.

Na agendzie znalazły się też zabawki, które niestety mogą zawierać toksyczne substancje. Europosłowie chcą m.in. wprowadzenia limitów na niektóre szkodliwe substancje wykorzystywane przy produkcji zabawek, a także lepszy nadzór na rynkiem. To nie jest łatwe zadania, bo nawet naukowcy nie zgadzają się co do tego, jaka poziom substancji toksycznych jest szkodliwy dla zdrowia.