PiS: rząd powinien zdefiniować priorytety polskiej prezydencji w UE

„Polska, kiedy będzie na czele UE, powinna mieć zdefiniowane dwa, najwyżej trzy priorytety. Tylko wtedy możemy mówić, że nasza prezydencja jest przemyślana, że służy, z jednej strony rozwojowi Unii Europejskiej, z drugiej naszej silnej pozycji – powiedział na konferencji prasowej przewodniczący KPPiS Mariusz Błaszczak.
„Jeżeli rząd Donalda Tuska, tak jak dotychczas będzie mówił bardzo ogólnie o priorytetach, będzie ich wymieniał sześć, siedem, to znaczy, że Polska nie jest przygotowana do tego, żeby sprawować funkcję przewodniczenia w UE” – podkreślił. Zauważył, że jeśli rząd mówi o wielu priorytetach, to świadczy, że nie ma żadnego.
Swoje zaniepokojenie wypowiedziami urzędników rządu i Kancelarii Prezydenta ws. polskiego przewodnictwa UE wyraził obecny na konferencji eurodeputowany Ryszard Czarnecki. „Polskie państwo przyznaje się do abdykacji, jeżeli chodzi o własny interes państwowy, także w wymiarze ekonomicznym” – powiedział, odnosząc się do wypowiedzi ministra ds. europejskich Mikołaja Dowgielewicza, który oznajmił, że w czasie prezydencji w negocjacjach budżetowych Polska będzie mogła odgrywać jedynie rolę moderatora, a nie działać na rzecz własnych narodowych interesów.
„Te wypowiedzi wskazują, że Polska rezygnuje z walki o własne interesy. Priorytetem nie może być to, co wcześniej UE ustanowiła swoim celem. Polska powinna mniej lub bardziej oficjalnie dbać o własne interesy” – podkreślił Ryszard Czarnecki.
Europoseł skrytykował rząd za nieobecność wśród priorytetów strategii dla Morza Bałtyckiego.
Zdaniem eurodeputowanego Tomasza Poręby Platforma Obywatelska traktuje prezydencję jako sposób budowania własnej pozycji, a nie przedsięwzięcie narodowe. Zauważył, że brakuje konsultacji z partiami politycznymi, opinią publiczną czy organizacjami międzynarodowymi.
Według Poręby wśród priorytetów należy uwzględnić sprawy rolnictwa i dopłat. Jego zdaniem w interesie naszego kraju jest, aby polscy rolnicy otrzymywali takie same dopłaty jak rolnicy z państw tzw. starej Unii. „Potrzebne jest przygotowanie zasadniczego, głównego celu, który będzie z polską prezydencją identyfikowany” – podkreślił.