Social media:
Wyszukiwarka:

Program rolny PiS to program ratunkowy polskiego rolnictwa

28 marca br. w Warszawie miało miejsce I Zgromadzenie Wsi Polskiej zorganizowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

Celem głównym Zgromadzenia Wsi Polskiej była podsumowująca debata na temat sytuacji w rolnictwie oraz zebranie uwag, wniosków i postulatów na temat przedłożonego Programu Rolnego Prawa i Sprawiedliwości. Organizatorzy wiążą duże nadzieje z napływem wniosków dotyczących funkcjonowania rolnictwa i obszarów wiejskich w Polsce, łącznie z propozycjami programowymi, które będą nadsyłać rolnicy biorący udział w zgromadzeniu.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zajmujący się rolnictwem w ciągu niecałych dwóch miesięcy zorganizowali 16 wojewódzkich spotkań z rolnikami, które były niezwykle cenne i przydatne do prawidłowego zdiagnozowania aktualnych problemów polskiej wsi i rolnictwa.

W warszawskim  Zgromadzeniu Wsi Polskiej udział wzięli prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Jan Olszewski, ministrowie rolnictwa z rządów PiS: Krzysztof Jurgiel, Wojciech Mojzesowicz, Jan Krzysztof Ardanowski (przedstawiciel Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego ), Henryk Kowalczyk  oraz Jerzy Chróścikowski, przewodniczy Senackiej Komisji Rolnictwa. Obecny był też Adam Bielan, wiceprzewodniczący PE. Nadto obecni byli liczni politycy Prawa i Sprawiedliwości jak m.in. Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Marek Suski,  Izabela Kloc czy Jan Dziedziczak. Jacek Kurski w krótkim wystąpieniu poprosił wyborców z Warmińsko-Mazurskiego o głosowanie na jego osobę w najbliższych wyborach do PE. W zgromadzeniu wzięli udział przede wszystkim rolnicy ze wszystkich województw Polski, „Solidarność” RI, Izby Rolnicze, „Solidarność” pracownicza, samorządowcy z gmin wiejskich, ZR Solidarni, rolnicy sympatycy PiS, przedstawiciele przemysłu rolno-spożywczego, działacze organizacji pozarządowych, branżowych, działacze stowarzyszeń działających w rolnictwie, pracownicy nauki, ZR Ojczyzna, OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Sala konferencyjna w hotelu Gromada, licząca 1500 miejsc, wypełniona była po brzegi. Tak, że dla tych przybyłych w ostatniej chwili brakowało miejsc siedzących. Nie jest więc prawdą, jak podały niektóre media, że w spotkaniu udział wzięło… kilkaset osób. Zatem niektórzy dziennikarze mają wyraźne kłopoty z opisem rzeczywistości, nawet wtedy jeśli ta może być wyrażona bardzo precyzyjnie tj. jak w powyższym przypadku w konkretnych liczbach.

Jarosław Kaczyński uważa, że polska wieś jest dotknięta głębokim kryzysem, o którym niewiele się mówi. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że jest to problem bolący, bo dotyczy milionów Polaków. Wyjaśnił, że polega on na zmniejszeniu dochodów związanych z produkcją rolną. Powiedział też, że istnieją możliwości przeciwstawienia się  temu kryzysowi: „Po tym dzisiejszym spotkaniu o tym kryzysie będzie się więcej mówiło, także dlatego, że jest to kryzys, któremu można się przeciwstawić, bo jest on funkcja pewnych zjawisk obiektywnych, ale także funkcją działań rządu, a dokładnie, braku działań rządu, braku przedsięwzięć w sferze odnoszącej się do wsi”.

Zdaniem prezesa PiS taką sytuację wywołał brak działań rządu w sprawie m.in. modernizacji wsi. Prezes PiS chce, aby wszyscy Polacy wiedzieli o tym kryzysie, aby problem kryzysu na wsi  stał się ważny, i aby był nie tylko przedmiotem zainteresowania, ale przede wszystkim przedmiotem działania ze strony rządu. Według prezesa PiS sytuacja na polskiej wsi to bardzo duże wyzwanie. Jarosław Kaczyński podkreślił, że 38 procent Polaków to mieszkańcy wsi. Podkreślił, że prawa i szanse człowieka urodzonego na wsi powinny być równe z mieszkańcami miast.

Zasada „Jednej Polski”, to zasada, jaka według Jarosława Kaczyńskiego powinna być uwzględniona przez wszystkie partie działające w naszym kraju. „Pamiętajmy – powiedział – mamy tylko jedną Polskę i tylko jeden rodzaj polskiego obywatela”.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że PiS chce być wielką ogólnonarodową partią, która jest jednocześnie partią polskiej wsi.

„Bo polska wieś potrzebuje takiej partii, która będzie potrafiła ją reprezentować we władzach, partii, która ma szansę, żeby rządzić i realizować swój program” – oświadczył szef PiS podczas zorganizowanego przez jego ugrupowanie Zgromadzenie Polskiej Wsi.

Podkreślił również, że UE jest obecnie w okresie zmian. To okazja do walki o równe traktowanie polskich rolników we wspólnocie – ocenia Jarosław Kaczyński na niecałe trzy miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Zapowiedział, że PiS będzie chciało zmienić złe – jego zdaniem – dla polskich rolników warunki naszej akcesji do UE.

Krzysztof Jurgiel, główny organizator spotkania polskich rolników w Warszawie, odczytał Stanowisko Uczestników Zgromadzenia Wsi Polskiej w sprawie polityki państwa. W stanowisku zostało podkreślone, że w latach rządów PiS (2005-2007) rząd PiS wdrażał program dla polskiej wsi, którego celem było wyrównanie szans mieszkańców obszarów wiejskich i poprawa bytu rodzin rolniczych, a odpowiedzialność za rozwój wsi i rolnictwa  zaczęło ponosić państwo. Podkreślono w przyjętym stanowisku, że wdrażanie programu dla polskiej wsi  doprowadziło do pełnego wykorzystania środków unijnych i ustabilizowania rynków rolnych.
W przyjętym dokumencie wykazano, że koalicja PO – PSL nie wykazuje dostatecznego zainteresowania polskim rolnictwem. Nastąpiły bowiem opóźnienia we wdrażaniu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, który ma wyrównywać szanse mieszkańców wsi.

Odbiciem przyjętego Stanowiska była treść wypowiedzi uczestników zgromadzenia. Wszyscy  zgodnie podkreślali, że rząd przyjął szereg rozwiązań niekorzystnych dla rolnictwa. Zlikwidowano bowiem płatności do upraw energetycznych, wprowadzono likwidację od 2012 roku dopłat do owoców miękkich. Rolnicy podkreślają ponadto, że w przyszłym roku ma zostać ograniczone interwencyjne skupowanie zbóż i mięsa wieprzowego. Nadto uczestnicy Zgromadzenia Wsi Polskiej domagają się odstąpienia od cięć budżetowych realizowanych w ministerstwie rolnictwa. Chcą także, by wdrożono rozwiązania umożliwiające rozwój spółdzielni rolników. Inni mówcy w części trzyminutowych wystąpień dali wyraz głębokiej obywatelskiej troski o przyszłość polskiej wsi i rolnictwa. Między innymi padł wniosek, aby za wszelką cenę nie dopuścić do prywatyzacji Lasów Państwowych, przedsiębiorstwa, które od czasów II RP bardzo dobrze zarządza polskim lasami, które rząd PO-PSL przymierza się do przeprowadzenia procesów prywatyzacyjnych. Ponad 20 mówców postulowało szereg zmian, zgłaszane były wnioski, celne spostrzeżenia oraz apele do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że ratunkiem dla polskiego rolnictwa będzie ponowne objęcie rządów przez PiS, gdyż w przeciwnym razie wszystkie zgłaszane przez rolników wnioski, uwagi, postulaty dotyczące sposobów pomocy dla rolników i mieszkańców wsi zostaną  przez aktualnie rządzącą koalicję PO-PSL przemilczane i brutalnie odrzucone.

Samo PSL zostało obwinione o „hańbienie polskiej wsi” poprzez zawłaszczenie Witosa, Mikołajczyka i niszczenie ich tradycji. Jak powiedział jeden z rolników, „dzisiaj tradycję Witosa i Mikołajczyka kontynuuje Prawo i Sprawiedliwość”.

Na PO i PSL 28 marca br. w Warszawie ze strony rolników posypały się liczne gromy za to, że PO i PSL są partiami „geszefciarzy”, kombinatorów, którzy partycypując w licznych firmach powiązanych także z rolnictwem czerpią olbrzymie korzyści, a środki do produkcji rolnej wzrosły w niektórych przypadkach nawet o 100 procent. Padł też zarzut do fabryk nawozów mineralnych, które chociaż są  przedsiębiorstwami państwowymi, to korzystając z uprzywilejowanej pozycji oferują rolnikom bardzo drogie nawozy mineralne. Jeden z rolników, mówiąc o zakładach nawozowych w  Policach tłumaczył bardzo wysokie ceny oferowanych nawozów sprawami opcji walutowych przyjętych przez zarządzających zakładem.

Przemawiający po kolei wyżej wymienieni ministrowie rolnictwa oraz rolnicy byli absolutnie zgodni, co do zaniedbań obecnego rządu PO-PSL wobec wsi. Jeden z rolników podkreślił, że ile razy ministrem rolnictwa jest ktoś z tzw. PSL, to rolnikowi jest wtedy najgorzej. PSL nazwano partią rodzinną, tj. złożoną z kilkuset osób plus ich rodzinny. W ten sposób PSL określona została, jako partia „prorodzinna”.

Podczas kilkuminutowych wystąpień głos zabrała też głos przedstawicielka osób głodujących pod gmachem ministerstwa rolnictwa. Rolniczka skarżyła się na arogancję ministra rolnictwa, który nie odpowiada na propozycję spotkania się w sprawie zagrożenia, jakie niesie za sobą dopuszczenie do uprawy na terytorium RP 3 tys. hektarów roślin modyfikowanych genetycznie (dane za 2008 rok).

Jak podkreśliła głodująca właścicielka gospodarstwa ekologicznego takie uprawy są śmiertelnym zagrożeniem dla istnienia gospodarstw konwencjonalnych a tym bardziej ekologicznych, które – jak podkreślało wielu – są wielką przyszłością dla polskiego rolnictwa.

Rolnicy mówili także o niekorzystnych procesach demograficznych zachodzących na polskiej wsi, jak np. wyludnienie się całych wiosek, szczególnie w pasie wschodnim naszego kraju.

Jeśli zaś chodzi o kierunki produkcji rolnej, to tak prezes PiS, ministrowie rolnictwa i sami gospodarze z trwogą podkreślali, że także bardzo źle dzieje się w sektorze mleczarskim, gdzie aktualnie oferowane ceny wahają się od 40 do 80 groszy za litr mleka, gdy jeszcze kilkanaście miesięcy temu płacono 1,40 i więcej, gdy 8 -9 lat temu płacono 1 zł. Sytuacja wielu gospodarstw mleczarskich, ze względu na niskie ceny mleka i brak wsparcia ze strony państwa jest bardzo zła, a wiele gospodarstw mleczarskich postawionych zostało na skraju bankructwa.

Stanowisko Uczestników Zgromadzenia wsi Polskiej zostało przyjęte przez aklamację i tym samym stało się swoistym ostrzeżeniem płynącym tak od PiS jak i  polskich rolników, którym za czasów rządu Donalda Tuska i min. Marka Sawickiego żyje się coraz gorzej, a polskie rolnictwo może stracić z takim trudem wypracowane miejsce na europejskich i światowych rynkach.