Social media:
Wyszukiwarka:

Trenerski staż w Belgii

Kolejni szkoleniowcy z Podkarpacia odwiedzą ośrodek szkoleniowy Standard Liege w Belgii. Staże w przyszłym roku.

Z inicjatywy europosła Tomasza Poręby trzech podkarpackich szkoleniowców odwiedziło w tym roku ośrodek szkoleniowy Standard Liege w Belgii. – To znakomite doświadczenie, duży bagaż informacji, które – jeśli się tylko chce – można efektywnie wykorzystać w pracy trenera. Jeżeli chodzi o infrastrukturę to trudno cokolwiek komentować. Niewiele jest w Polsce podobnych ośrodków. Tamtejszy system pracy, organizacji klubu i szkolenia młodzieży jest jednak zupełnie nowatorski, nie ma takiego w Polsce – przyznaje Zbigniew Hariasz, trener i dyrektor SMS w Mielcu.

Spostrzeżenia przenieść na podkarpackie podwórko

Zbigniew Hariasz i Jakub Kula to szkoleniowcy piłkarscy z Mielca, którzy skorzystali w tym roku z pomysłu europosła PiS Tomasza Poręby i pojechali na kilkudniowy staż do Liege. Pojechał jeszcze trener ze Stalowej Woli, Daniel Kijak. Dzisiaj wszyscy zgodnie podkreślają, że pomysł był niezwykle interesujący, a sam staż ważny. Liege to przecież uczestnik Ligi Europejskiej, mistrz Belgii ostatniego sezonu, a ponadto dobrze zorganizowany, profesjonalny klub. Mieleckim szkoleniowcom za sprawą europosła udało się wejść z nimi w dobry kontakt. – Są otwarci na współpracę – słyszymy dzisiaj. Wygląda więc na to, że na jednym wyjeździe trenerów się nie skończy.

Tomasz Poręba zapewnia, że w przyszłym roku do Liege pojadą kolejni trenerzy z Podkarpacia. Obecnie ustalane są kluby i zainteresowani takimi stażami trenerzy. – Celem tych staży jest zobaczenie systemu, w jakim zorganizowane są profesjonalne kluby. Dobrze byłoby przynajmniej część tych spostrzeżeń i wniosków przełożyć na nasze podkarpackie podwórko – mówi Tomasz Poręba.

– Jako trener pracujący w Stali Mielec muszę powiedzieć, że taki kontakt z Akademią Roberta Louis-Dreyfusa uważam za bardzo pożyteczny. Tym bardziej, że nasz pierwszy zespół oparty jest na chłopcach, którzy spokojnie mogliby jeszcze grać w juniorach. Wszystko, co zaobserwowaliśmy w Liege spokojnie można przenosić na nasz teren i to właśnie chcemy teraz robić – mówi Jakub Kula, szkoleniowiec z piłkarskiej Stali. Pytamy jednak, co oznacza owe „wszystko”?

– Tego, co tam zobaczyliśmy nie da się przedstawić w kilku zdaniach. Najważniejszy jest system i sposób w jaki patrzą na piłkę nożną. Tam nic się nie dzieje z przypadku. Począwszy od selekcji zawodników, przez każdy odruch, zachowanie na boisku. Same zajęcia jakie tam się prowadzi niewiele różnią się od tego, co my robimy w Mielcu. Chodzi jednak o materiał z jakim się pracuje, także o filozofię patrzenia na piłkę nożną – dodaje Kula.

Najlepsi piłkarze też pojadą?

Co zatem zmieni się w mieleckim szkoleniu po wizycie w Liege? – Zawsze staraliśmy się mocno angażować w treningi. Wszystko zależy od nas. To co robią w Liege, robi się także u nas, ale to jest inna jakość. Inny materiał i inne podejście trenera. To drugie, to indywidualne cechy szkoleniowca, jego osobowość, zaangażowanie. Trzeba się doskonalić, trzeba umieć, chcieć wprowadzać nowości. Trzeba być konkretnym i systematycznym. Cała sztuka w tym, żeby uczestniczyć cały czas w takim treningu, ciągle korygować, powtarzać, prowadzić. Uczeń musi wiedzieć jakie ćwiczenie wykonuje, po co i dlaczego właśnie takie. Jak oni zrozumieją pewne rzeczy to będą profesjonalnie podchodzić do tej pracy – tłumaczy Zbigniew Hariasz.

– Trzeba przełamać bariery, które są u nas. Wiele można zrobić jak się samemu chce. Kosztuje to wiele pracy, ale można zmienić i wykorzystać pewne rzeczy. Nie przekopiujemy tutaj tamtego świata, ale jako trener uważam, że można przenieść wiele rzeczy – dodaje Hariasz.

Trenerzy dziękowali europosłowi Porębie za podjęcie inicjatywy, która dla podkarpackiej piłki nożnej przynieść może same korzyści. – Osobiście nie spotkałem się z podobnym przypadkiem w całym kraju. Cieszy możliwość podpatrywania tych najlepszych. To bardzo potrzebne – argumentował Hariasz.

Wiadomo już, że w przyszłym roku do Liege pojadą kolejni szkoleniowcy. Czy jest jednak szansa na staże dla najlepszych piłkarzy z Mielca? – Podjęliśmy takie rozmowy i obecnie wszystko jest po stronie Belgów. W związku z takimi stażami piłkarzy jest jednak znacznie więcej utrudnień, chociażby nauka. Chcielibyśmy ewentualny wyjazd umożliwić w czasie ferii zimowych – mówi Hariasz, który „widzi 2-3 osoby, które mogłyby na taki staż pojechać”.