W mediach: Mówiliśmy, że będziemy walczyć

Mieleccy gimnazjaliści o swojej grze i wrażeniach po wizycie w Brukseli.

Jednym z najważniejszych punktów wycieczki młodych mielczan do Brukseli, którą organizował europoseł Tomasz Poręba, był mecz reprezentacji gimnazjów z Mielca z młodzieżową drużyną Anderlechtu Bruksela. Pojedynek odbył się na obiektach belgijskiego klubu.

Mimo niskiej temperatury, dalekiej drogi przebytej autokarem i dnia wypełnionego od rana zwiedzaniem, młodzi piłkarze z zapałem czekali na mecz. Pod okiem trenera Zbigniewa Hariasza, w towarzystwie kibicujących licealistów, dziennikarzy oraz przybyłego ze stażystami europosła Tomasza Poręby, rozegrali godzinny mecz piłkarski. W pierwszej połowie zaimponowali grą, wygrywając 4:1 ale w drugiej oddali zwycięstwo gospodarzom ostatecznie przegrywając 6:4. Mecz oglądali także działacze brukselskiego klubu.

Piotrek Czapiga z Gimnazjum nr 3 i Mateusz Streb z Gimnazjum nr 4 byli strzelcami łącznie 4 bramek w meczu z Anderlechtem Bruksela. Chłopcy z zapałem opowiadali o meczu. Mimo przegranej bardzo cieszyli się z możliwości zagrania z drużyną młodzików z Brukseli. „Na pewno jest gdzieś takie miłe uczucie, że to właśnie my strzeliliśmy te bramki, to fantastyczne uczucie. Dobrze się z tym czujemy” – mówili po meczu i w drodze powrotnej do Polski dwaj strzelcy bramek.

Młodzi piłkarze, dość obiektywnie oceniali mecz i swoją grę. To, że działacze Anderlechtu Bruksela, którzy przyglądali się meczowi ocenili bardzo wysoko ich poziom gry, wyraźnie ich podbudowało. Pomimo przegranej 6:4. „Pierwsza połowa poszła nam bardzo dobrze. Druga już nieszczególnie, bo Belgowie wprowadzili kilku nowych chłopaków, przeprowadzili parę ciekawych akcji i strzelili więcej bramek” – wyjaśniali. „Pokazaliśmy w 1 połowie jak się kopie w piłkę. Wydaje mi się, że w drugiej połowie zlekceważyliśmy przeciwnika” – tłumaczył jeden z piłkarzy.

Całej drużynie mieleckich gimnazjalistów zaimponował oczywiście stadion Anderlechtu i budynki klubu sportowego. „Jest tam bardzo dużo obiektów, prowadzą tam dużo szkółek. Ci zawodnicy grali już profesjonalnie” – mówili wyraźnie pod wrażeniem młodzi piłkarze. „Stadion bardzo piękny. W porównaniu do naszych polskich jest imponujący” – dodawali z zachwytem.

Sportowcy mile wspominali także i wizytę w Parlamencie Europejskim. „Pierwszy raz mogliśmy tego doświadczyć. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z politykami. A tu udało nam się od razu pojechać do parlamentu i spotkać europosła” – mówił jeden z gimnazjalistów. „Mamy dużo wdzięczności. Normalnie nie mielibyśmy możliwości wyjazdu do Brukseli. A parlament? Nigdy nie byłem w parlamencie, ale tak sobie go wyobrażałem. Spotkanie z posłem także oceniam bardzo dobrze. Bardzo pozytywna osoba” – dodał drugi.

Uczniowie gimnazjów w drodze powrotnej, wciąż pod wrażeniem pojedynku, zwiedzania Brukseli i spotkania z posłem rozmawiali o meczu. Pomimo zmęczenia daleką drogą i napiętym grafikiem wycieczki wciąż analizowali na tyłach autobusu swoją grę. „Na pewno dziś byśmy zagrali lepiej. Wiemy już jak grają, oceniliśmy taktykę i wygralibyśmy” – podkreślali. „Mimo wszystko trafiliśmy aż 4 bramki. Mówiliśmy, że będziemy walczyć i strzeliliśmy te 4 gole” – powiedział na koniec Mateusz Streb.

W drużynie gimnazjalistów zagrali:

Tomasz Bawoł Gimnazjum nr 3
Piotr Czapiga Gimnazjum nr 3
Jarosław Mazur Gimnazjum nr 1
Patryk Hull Gimnazjum nr 2
Paweł Pięta Gimnazjum nr 1
Mateusz Gudz Gimnazjum nr 4
Mateusz Streb Gimnazjum nr 4
Mateusz Kochanowski Gimnazjum nr 3
Michał Mitera Gimnazjum nr 3
Kacper Wątróbski Gimnazjum nr 2
Hubert Jagoda Gimnazjum nr 3

am