W Parlamencie Europejskim można wiele zdziałać dla Podkarpacia

Rozmowa z Tomaszem Porębą, liderem listy PiS do Parlamentu Europejskiego.
 
Dlaczego kandyduje Pan do Parlamentu Europejskiego?

Tomasz Poręba: Odpowiedź jest prosta. Po pięciu latach pracy w Europarlamencie doszedłem do przekonania, że moim obowiązkiem jest spożytkowanie nabytej w Brukseli wiedzy i doświadczenia w pracy na rzecz Podkarpacia. Znam języki obce. Mam wiedzę i doświadczenie. Zostając eurodeputowanym, będę mógł o wiele więcej zrobić dla Polski i mojego regionu.

Niektórzy lekceważą Parlament Europejski i uważają, że praca w tej instytucji jest lekka, łatwa i przyjemna oraz pozbawiona odpowiedzialności.

TP: Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. PE jest ważną instytucją. Rozstrzyga wiele spraw bardzo istotnych dla Polski, takich jak podział unijnego budżetu czy dopłaty dla rolników. Parlament jest doskonałą trybuną do kształtowania wizerunku Polski w pożądanym przez nas kierunku. Na jego forum można skutecznie walczyć np. z fałszowaniem historii przez niektóre europejskie środowiska.

A co można w Brukseli załatwić dla Podkarpacia?

TP: Przede wszystkim promować i propagować region. Pomagać w przyciąganiu zachodnich inwestorów, działać na rzecz nawiązywania przez nasze firmy i instytucje kontaktów i współpracy z zagranicznymi partnerami. To wszystko wymaga nieustających zabiegów lobbingowych, codziennej aktywności, determinacji i uporu. Tworzenie w Parlamencie Europejskim różnych koalicji i walka o zrównoważony rozwój Europy to podstawa sukcesu naszego regionu.

Kładzie Pan nacisk na Pańskie doświadczenie i brukselskie obycie. Czy rzeczywiście są to sprawy tak ważne?

TP: Są nie do przecenienia. Parlament Europejski liczy ponad 700 deputowanych. Do tego należy dodać całą armię unijnych urzędników, zatrudnioną w dziesiątkach instytucji. Żeby coś w Brukseli załatwić, trzeba bardzo dobrze orientować się w europejskich mechanizmach funkcjonowania. Znać języki, wiedzieć, dokąd i do kogo w danej sprawie pójść, jak i z kim rozmawiać, aby przekonać do wspólnego działania. Ja wszystko to znam od kuchni. Pracując tyle lat w Brukseli, poznałem mnóstwo ludzi, nawiązałem cenne kontakty. Nie jestem tam człowiekiem nowym. Dzięki temu będę mógł załatwić wiele spraw dla Polski i Podkarpacia.

W kogo chce Pan szczególnie zainwestować?

TP: Jestem młodym człowiekiem, dlatego chcę bardzo mocno promować podkarpacką młodzież. Moją ambicją jest stworzenie w Brukseli profesjonalnego systemu staży, szkoleń i konferencji dla młodzieży z miast i wsi Podkarpacia. Chcę promować i szkolić młodych ludzi z naszego regionu w zakresie swobodnego funkcjonowania w europejskim biznesie, wykorzystywania środków UE, a przede wszystkim chciałbym uświadomić im, że mogą odnieść sukces i realizować swoje marzenia zostając na Podkarpaciu. Modernizacja Polski musi opierać się na młodych Polakach. To oni mają być motorem przemian. Nie może być tak, że młodzi ludzie z Podkarpacia są zmuszeni wyjeżdżać za granicę i tam pożytkować wiedzę zdobytą na uczelniach naszego regionu. Chcę przyciągać inwestycje, które dadzą im pracę. Chcę, by mieli we mnie wsparcie w rozwiązywaniu swoich problemów.

Pana znakiem firmowym są nowoczesne środki komunikowania się z ludźmi. Interaktywna strona internetowa http://www.tomaszporeba.pl/, profil na Facebooku, kanał na YOUTube. Czy to nowa twarz Prawa i Sprawiedliwości?

TP: Tak, zdecydowanie tak. We współczesnym, szybko rozwijającym się świecie, nie da się uprawiać polityki bez użycia nowoczesnych środków komunikacji. Używam ich na co dzień, bo bardzo mocno podnoszą efektywność moich działań. Chcę być w stałym kontakcie z ludźmi i szybko reagować na wszystkie sprawy podnoszone przez moich wyborców. Dzięki nowoczesnym technikom komunikacyjnym mogę działać skuteczniej, być bliżej ludzi, którzy obserwują moją pracę i na bieżąco informować ich o przebiegu moich działań podejmowanych w Parlamencie Europejskim na rzecz Polski i Podkarpacia. Wybrałem ten rodzaj komunikowania się, ponieważ będę mógł być w stałym kontakcie z osobami, którym podobnie jak mi zależy na losach zarówno tej dużej, jak i małej Ojczyzny.

Dziękuję za rozmowę.


* * *

Fakty o Tomaszu Porębie

młody – ma 36 lat
katolik – wychował się w tradycyjnej, wierzącej rodzinie; te wartości przekazuje swoim dzieciom
mieszka w Mielcu
wraz z żoną Agnieszką są szczęśliwymi rodzicami Antosi i Zosi.

WYKSZTAŁCONY – ukończył historię i politologię oraz podyplomowe studia dziennikarskie i europejskie na Uniwersytecie w Maastricht

DOŚWIADCZONY – pracował w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Instytucie Pamięci Narodowej, Biurze Krajowym Prawa i Sprawiedliwości, a przez ostatnie 5 lat w Parlamencie Europejskim.

KOMPETENTNY – pracując w Brukseli poznał od podszewki wszystkie tajniki funkcjonowania unijnych instytucji, zna języki obce, wie, na czym polega obrona interesów Polski i Polaków. Wie z kim i o czym rozmawiać, aby być skutecznym.