W prasie: PiS chce ratować mielecką kolej

Mieleccy działacze Prawa i Sprawiedliwości zapraszają do współpracy ponad podziałami przedsiębiorców, samorządowców i polityków różnych opcji.

Mielec bez kolei będzie miał niezwykle trudne zadanie, aby w przyszłości skutecznie się rozwijać – uważa eurodeputowany Tomasz Poręba z PiS-u. – Teraz jest ostatni dzwonek, aby uratować mielecką kolei. Trzeba zrobić pierwszy krok w tym kierunku, a jest nim stworzenie studium wykonalności modernizacji linii Dębica – Mielec – Ocice. Dzięki temu dokumentowi będzie można rzeczywiście powiedzieć, jaki jest koszt modernizacji tej trasy, i będzie można szukać środków na to przedsięwzięcie – stwierdza.

Z inicjatywy europosła spotkali się w czwartek w Mielcu znani działacze Prawa i Sprawiedliwości z naszego regionu. Był Bogdan Rzońca, wicemarszałek województwa – odpowiedzialny za infrastrukturę komunikacyjną w województwie, przewodniczący klubu PiS w sejmiku podkarpackim Czesław Łączak, poseł Krzysztof Popiołek, senator Władysław Ortyl i wiceprezydent Mielca Fryderyk Kapinos.

Tego potencjału nie można zniweczyć

Zdaniem posła Poręby Mielec z terenami inwestycyjnymi w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, Mieleckim Parku Przemysłowym, z lotniskiem i linią kolejową ma ogromną szansę na skuteczny rozwój w przyszłości. Jednak trwająca od lat degradacja kolei może mieć opłakane skutki. – Nie możemy sobie pozwolić na to, aby istniejąca ponad wiek kolej przestała funkcjonować, bo za kilka lat może się okazać, że do Mielca przestaną przychodzić nowi przedsiębiorcy. Zdarza mi się rozmawiać z potencjalnymi inwestorami, choćby ostatnio z Hiszpanami, którzy zwracali uwagę na dostępność komunikacyjną ośrodka, w którym zamierzają inwestować, w tym właśnie połączeń kolejowych. Jeśli będziemy mieć kolej, dzięki której szybko będzie można przemieścić produkty wytwarzane w naszym mieście, to nadal będziemy w grze, nadal będziemy mogli ściągać tu inwestorów, a tym samym rozwijać się. Mamy potencjał, którego nie można zniweczyć – mówił europoseł zapowiadając spotkanie z wicemarszałkiem.

Najważniejszy pierwszy krok

Już na konferencji z działaczami PiS-u Tomasz Poręba przedstawił wstępne działania, które winny zostać podjęte, aby w najbliższych latach mogło dojść do zmodernizowania linii kolejowej Dębica – Mielec – Ocice. – Wiemy, że połączenia pasażerskie na tej trasie zostały zniesione. Funkcjonuje jeszcze ruch towarowy, który, jeśli nie zostaną podjęte starania o modernizację tej linii, może zostać znacząco ograniczony bądź zlikwidowany. Podstawowym problemem jest fatalny stan torowiska. Aby wzmóc ruch towarowy i przywrócić ruch pasażerski, przynajmniej pociągów dalekobieżnych, należy zmodernizować linię. Aby doprowadzić do remontu, potrzeba studium wykonalności, które pozwoliłoby oszacować koszty modernizacji linii Dębica – Ocice. Taki dokument pozwoli docelowo na poszukiwanie pieniędzy potrzebnych na inwestycję. Należy jednak zrobić ten pierwszy krok – wylicza europarlamentarzysta.

Ponad podziałami

Kto jednak ma wydać kilkaset tysięcy złotych na sam dokument? – Jako Prawo i Sprawiedliwość, chcemy zwrócić się do samorządu Mielca i innych leżących wzdłuż tej linii miast, do przedsiębiorców, do PKP PLK, aby studium wykonalności stworzyć wspólnym wysiłkiem finansowym – tłumaczy Poręba, który w tym celu zapowiedział na połowę listopada zorganizowanie spotkania w szerokim gronie, z przedstawicielami podmiotów gospodarczych ze strefy, Ministerstwa Infrastruktury, marszałka, kolei, samorządów i mieleckich parlamentarzystów.

Zdaniem Władysława Ortyla, aby odnieść sukces, czyli doprowadzić do modernizacji kolei potrzeba wspólnych działań polityków i samorządowców różnych opcji. – Samorządy miejscowości leżących wzdłuż linii, w tym głównie samorząd naszego miasta, powinny bez wątpienia włączyć się w przygotowanie studium wykonalności. W ogóle do problemu trzeba podchodzić bardzo szeroko, ponad podziałami politycznymi, z zaangażowaniem samorządów i polityków, którzy będą działać razem, a nie każdy na własną rękę. Skutecznym przykładem takich działań jest remont linii Sandomierz – Kolbuszowa – Rzeszów. Wszystko zaczęło się od tego, że poseł Chmielowiec zaangażował w to przedsięwzięcie wiele osób – przypomina. – Pamiętajmy, że linia biegnąca przez Mielec łączy specjalne strefy i podstrefy ekonomiczne. Dlatego nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniami przedstawicieli resortu infrastruktury, że nie ma ona znaczenia gospodarczego dla kraju. Chciałbym również, abyśmy nie zapominali, że remont tej trasy to także możliwość przywrócenia ruchu osobowego, ale trzeba pomyśleć choćby o lepszym rozmieszczeniu przystanków – dodaje.

Województwo się nie odcina

Zdaniem wicemarszałka Bogdana Rzońcy inicjatywa dotycząca stworzenia studium wykonalności warta jest podjęcia. – Właścicielem torowiska jest spółka skarbu państwa PKP PLK, tylko ona może w te linie inwestować. Rzecz w tym, aby znaleźć środki na remont. Tu widzę pole do popisu dla wszystkich parlamentarzystów. Stworzenie studium wykonalności to cenna inicjatywa. Aby powstało, potrzeba około 600 tysięcy złotych. Częściowo może być sfinansowana przez samorządy miast i gmin – skoro dopłacają do remontów dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych. Zresztą takie przykłady już są w Polsce, a także u nas na Podkarpaciu, że wspomnę linię Rzeszów – Strzyżów – Jasło. Samorząd województwa nie odcina się od współfinansowania dokumentu. Pamiętajmy, że mogą pojawić się środki rezerwowe, a wykorzystają je ci, którzy będą przygotowani – stwierdza Rzońca.

Krzysztof Popiołek zakomunikował, że Podkarpacie ma szansę na pozyskanie dodatkowych pieniędzy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. – Dotyczy to tych województw, które mają najlepsze wykorzystanie środków unijnych, a Podkarpacie do takich należy – poinformował.

Samorządy zainteresowane?

Czy samorządy włączą się w finansowanie studium? Tomasz Poręba zapowiada, że tej sprawie osobiście będzie rozmawiał z burmistrzem Dębicy i prezydentem Mielca. Wiceprezydent Fryderyk Kapinos zapewnia, że miasto jest zainteresowane partycypacją w takiej inicjatywie. Z kolei Czesław Łączak poinformował, że jest po wstępnych rozmowach z włodarzami gminy wiejskiej Dębica, którzy wyrazili chęć współdziałania. – Dla okolic Dębicy, zwłaszcza Pustkowa, ta linia to także szansa rozwoju. Z kolei jako samorząd wojewódzki też powinniśmy się włączyć w finansowanie tego zadania, aby zamknąć infrastrukturę drogową i kolejową w rejonie Rzeszowa, Dębicy Mielca i Tarnobrzega – stwierdził.

bakr