Social media:
Wyszukiwarka:

W prasie: „PiS o przygotowanich do prezydencji UE: Sikorski jest prawdopodobnie namiętnym graczem w toto lotka”

Europosłowie PiS zarzucili w piątek rządowi chaos w przygotowaniach do prezydencji. Zdaniem polityków PiS świadczy o tym m.in. brak jasno sprecyzowanych priorytetów polskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. – Sikorski jest prawdopodobnie namiętnym graczem w toto lotka – ironizował Ryszard Czarnecki. MSZ odpiera zarzuty.

– W połowie marca Rada Ministrów zajmie się programem polskiej prezydencji – mówi zastępczyni dyrektora w Biurze Rzecznika Prasowego MSZ Monika Janus-Klewiado.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie europosłowie Tomasz Poręba, Ryszard Czarnecki i Janusz Wojciechowski skrytykowali szefa MSZ Radosława Sikorskiego za jego prezentację polskich priorytetów w PE w Strasburgu. Minister mówił m.in, że plany Polski na czas prezydencji to: wychodzenie Unii z kryzysu; dalsze rozszerzenie Unii, negocjacje nowego wieloletniego budżetu UE; bezpieczeństwo energetyczne, rozwój polityki obronnej, a także Partnerstwo Wschodnie i promocja demokracji w całym sąsiedztwie Unii, także południowym.

– Dla nas, to co powiedział pan Radosław Sikorski jest niepokojące, usłyszeliśmy bardzo dużo ogólników, a przede wszystkim dowiedzieliśmy się, że Polska nie zamierza robić niczego innego poza administrowaniem (…) Nie zamierzamy przedstawić żadnego ambitnego priorytetu, który mógłby być identyfikowany z prezydencją – powiedział europoseł Tomasz Poręba. – Dowiedzieliśmy się, że wciąż nie ma ostatecznej liczby priorytetów polskiej prezydencji. Wciąż mówimy o kilku, siedmiu, ośmiu, sześciu.(…) Nie podejmujemy spraw bardzo ważnych dla Polski”.

– Minister Sikorski jest prawdopodobnie namiętnym graczem w toto lotka. Tak można sądzić po liczbie priorytetów polskiej prezydencji. Te liczby cały czas się zmieniają – podkreślił Czarnecki. – Na razie poza „bla,bla, bla”, w mówieniu o prezydencji nie ma żadnych konkretów. Obawiamy się, że prezydencja zakończy się gigantycznym niewypałem.

Za niepokojące politycy PiS uznali brak w priorytetach strategii dla Morza Bałtyckiego i wyrównania dopłat rolniczych w UE. – Rząd zdradził polskich rolników w kluczowej dla nich kwestii – ocenił Wojciechowski.