Social media:
Wyszukiwarka:

W prasie: Szansa na mieleckiego eurodeputowanego

W czerwcu pójdziemy na wybory do Parlamentu Europejskiego.

Tomasz Poręba z Prawa i Sprawiedliwości oraz Krystyna Skowrońska lub Adam Chrabąszcz z Platformy Obywatelskiej to mielczanie, którzy najprawdopodobniej wystartują w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Obecnie Podkarpacie w Europarlamencie reprezentują Mieczysław Janowski i Andrzej Zapałowski. Obaj myślą o reelekcji, ale nie będzie to łatwe zadanie. Zapałowskiemu, który w europarlamentarnych ławach zasiadł po śmierci Filipa Adwenta w czerwcu 2005 z ramienia LPR (później przystąpił do frakcji Unii na rzecz Europy Narodów – UEN) pozostał start z nowo powstałego, eurosceptycznego ugrupowania Naprzód Polsko, które raczej nie będzie liczyło się w wyborczej grze. Jak udało się nam dowiedzieć, przedstawiciele tego ugrupowania poszukują również kandydata z powiatu mieleckiego.

Mielczanin otworzy listę PiS-u
Z kolei Janowski (UEN), choć chciałby wystartować, to jeszcze nie może być pewny tego, czy znajdzie się na liście PiS-u lub na satysfakcjonującym go miejscu, a to z tej partii skutecznie rywalizował o mandat w Brukseli. W niedawnej rozmowie z nami mówił: – Mam propozycję. Rozważam temat. Nie chciałbym marnować tego doświadczenia, które zyskałem, rozległych kontaktów, które nawiązałem, niemniej start w tych wyborach to dla mnie nie jest kwestia hamletowskiego być albo nie być.
O obsadzie list wyborczych PiS-u zadecydują wkrótce władze krajowe partii. Niemniej już słychać głosy, że PiS na Podkarpaciu postawi w pierwszym rzędzie na mieszkającego w Mielcu Tomasza Porębę, którego ponoć namaścił sam prezes Jarosław Kaczyński. Tym samym Janowski może się znaleźć właśnie za młodym mielczaninem. – Decyzja o tym, kto będzie otwierał listę PiS na Podkarpaciu w wyborach do Europarlamentu, należy do prezesa PiS i  władz partii. Jeśli wybór padnie na moją osobę, będzie to dla mnie dużym zaszczytem i wyróżnieniem – komentuje krótko Poręba, który jednocześnie potwierdził, że wystartuje w wyborach. Dla niego Bruksela nie byłaby niczym nowym, bowiem obecnie pełni funkcję głównego doradcy grupy Unii na rzecz Europy Narodów w Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, gdzie odpowiada za przygotowywanie projektów raportów i opinii. Wcześniej 35-letni mielczanin pracował m.in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i w Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie.

Posłanki powalczą o mandat
Politycy Platformy Obywatelskiej przyznają, że lista ich kandydatów ma być dość mocna, a to za sprawą obecności na niej parlamentarzystów. Mówi się m.in. o Elżbiecie Łukacijewskiej, szefowej partii na Podkarpaciu i mielczance Krystynie Skowrońskiej.
– Decyzje jeszcze nie zapadły. Rzeczywiście członkowie partii wskazują na mnie i Krystynę Skowrońską. Niewykluczone, że na liście znajdzie się dwóch, trzech posłów, bo chcemy skutecznie powalczyć o mandat. Ostateczny głos w tej sprawie należy do władz krajowych – mówi Łukacijewska.
– Nie podjęłam jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie – informuje Skowrońska. – A czy wystartuje pani, jeśli w wyborcze szranki stanie szefowa regionu – dopytujemy? – Mój potencjalny start nie jest uzależniony od tego, kto znajdzie się na naszej liście – ucina.
Jak widać, obie panie unikają potwierdzenia swego kandydowania. Niemniej politycy i samorządowcy PO z Podkarpacia w rozmowie z nami potwierdzają, że zarówno Łukacijewska, jak i Skowrońska są zdeterminowane wystartować w czerwcowych wyborach.
W Mielcu sporo też mówi się o starcie Adama Chrabąszcza, wiceprzewodniczącego rady powiatu mieleckiego. – Jeśli posłanka Skowrońska nie zdecyduje się na udział w wyborach, to jestem do dyspozycji władz Platformy. Jeśli uznają, że będzie to z korzyścią dla ugrupowania,  wystartuję – deklaruje  wiceprzewodniczący.

PSL nie ujawnia
Liderem ludowców na Podkarpaciu w czerwcowej rozgrywce o Brukselę ma być wojewoda Mirosław Karapyta. Pojawia się również nazwisko byłego marszałka Sejmu Józefa Zycha. Czy w gronie kandydatów znajdzie się miejsce na przedstawiciela partii z naszego powiatu? – PSL ma strategię regionalną, a nie powiatową. Niewykluczone, że z Mielca nikt nie wystartuje, choć z drugiej strony nasz powiat jest dość liczebny, żeby można było go odpuścić. Jeśli wystawimy kogoś,  będzie to osoba, która zdobędzie kilka tysięcy, a nie kilkaset głosów – wyjaśnia mielecki szef ludowców Leszek Deptuła. Kto w takim razie miałby uzyskać taki wynik. Sam poseł? – Bardziej niż w Brukseli interesuje mnie praca w polskim parlamencie. Niemniej, jeśli władze stronnictwa poproszą mnie o start,  poddam się ich woli – odpowiada Deptuła, ale, jak dodaje, bardziej prawdopodobny jest udział w wyborach któregoś z samorządowców.

Na lewicy brak
Swego kandydata w wyborach do Europarlamentu raczej nie wystawi mielecka lewica. Bodaj jej najbardziej rozpoznawalni przedstawiciele – przewodniczący rady powiatu mieleckiego Marek Paprocki z Razem dla Ziemi Mieleckiej i wicestarosta Józef Smaczny z SLD nie są zainteresowani udziałem w wyborczych szrankach. Smaczny dodaje: – Nie słyszałem o żadnych potencjalnych kandydaturach z Mielca z mojego środowiska politycznego.

Krzysztof Babiarz