Social media:
Wyszukiwarka:

Wezwanie do debaty w języku angielskim

Lider podkarpackiej listy PiS w wyborach do PE Tomasz Poręba, wezwał liderów list innych partii do debaty w języku angielskim o przyszłości regionu.

Poręba w środę na konferencji prasowej w Rzeszowie powiedział, że aby skutecznie działać i pracować w PE trzeba znać języki obce.

„Pracując przez pięć lat w Brukseli widziałem sytuacje, w których posłowie z Polski mieli dość duże problemy językowe, co przenosiło się na skuteczność ich działalności. Dlatego wzywam wszystkich liderów pozostałych list wyborczych, abyśmy usiedli i porozmawiali o przyszłości Podkarpacia po angielsku” – dodał lider listy PiS.

W jego opinii, taka debata pozwoli kandydatom pokazać, że będą potrafili skutecznie walczyć w PE o sprawy regionu i Polski.

Mieczysław Janowski, lider listy PSL, powiedział PAP, że jeśli na debatę zgodzą się wszystkie komitety wyborcze, to on weźmie udział w takim spotkaniu. Dodał, że on posługuje się biegle angielskim, niemieckim i rosyjskim, a także słabo francuskim.

„Chodzi jednak o to, aby nie był to konkurs lingwistyczny. Powinna to być debata programowa w kontekście wyborów do PE. Sądzę, że taka rozmowa o przyszłości regionu mogłaby się odbyć przy okazji innych wyborów, bo w PE tworzy się prawo dla całej UE, a nie tylko dla naszego regionu” – dodał.

Marian Krzaklewski, lider podkarpackiej listy PO, powiedział PAP, że nie wie jeszcze, czy skorzysta z propozycji Poręby. „Mam przygotowany już indywidualny projekt mojej kampanii i nie wiem, czy znajdę czas na dodatkową debatę. Tym bardziej, że potwierdziłem już udział w debacie kandydatów, która odbędzie się na Uniwersytecie Rzeszowskim. Na razie koncentruję się na swojej kampanii i sprawach programowych” – dodał.

Jak zaznaczył, może się wykazać praktyczną znajomością języka angielskiego i na podobnym poziomie języka francuskiego; zna także, na poziomie pozwalającym na bezpośrednie komunikowanie się, język włoski i rosyjski.

„Uważam, że jeśli doszłoby kiedyś do takiej lingwistycznej debaty powinna odbyć się w dwóch (angielski i francuski), a nawet w trzech językach” – powiedział Krzaklewski. Lider listy Centrolewicy, mistrz świata w brydżu sportowym Krzysztof Martens, powiedział PAP, że propozycja Poręby jest nie fair. „Pracuje on (Poręba) od kilku lat w strukturach UE i zna specyficzne słownictwo jakim posługują się urzędnicy. Ja tego doświadczenia nie mam, i pod tym względem, mimo że znam angielski, mógłbym przegrać z nim tę debatę. W rewanżu mógłbym zaprosić go do brydżowego stolika” – dodał Martens, który oprócz angielskiego posługuję się także: francuskim, włoskim i słabo arabskim.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu podkarpackim zarejestrowano 10 list. Rywalizuje 98 kandydatów. W Rzeszowie zarejestrowano listy: PO, PiS, SLD-UP, Polskiej Partii Pracy, PdP-Centrolewicy, Unii Polityki Realnej, Prawicy Rzeczypospolitej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Samoobrony i Libertas. Oprócz PPP, która zgłosiła ośmiu kandydatów, pozostałe ugrupowania wystawiły po 10 osób.

huk/ kyc/ la/ jbr/

Źródło: PAP